Magdalena Moskal-Felska i Edyta Zawodna – psychoterapeutki

Wywiad z Edytą Zawodną – psychoterapeutką poznawczo-behawioralną, psychoonkologiem i mediatorem rodzinnym, oraz Magdaleną Moskal-Felskąpsychoterapeutką, terapeutką pracy z ciałem i psychoonkologiem, pracującymi w WeTalk – platformie oferującej tekstową pomoc psychologiczną online.

Czy trzeba było Panie przekonywać do tekstowej pomocy psychologicznej? Czy od początku było to postrzegane przez Was jako wartość dodana do normalnej pomocy psychologicznej?

Edyta: Nie zastanawiałam się długo. Zobaczyłam, że jest to jedno z narzędzi, które jest efektywne, poparte badaniami i stosowane za granicą. Coraz więcej specjalistów praktykuje pomoc terapeutyczną właśnie w ten sposób. To świetne narzędzie i metoda do pracy z ludźmi, którzy np. mają tremę, trudność żeby spotkać się twarzą w twarz. To też świetna metoda na czasy pandemii, gdy ludzie potrzebowali psychologa, ale nie było to możliwe na żywo. To jest narzędzie do terapii na co dzień, dzień w dzień. Genialna sprawa.

Magdalena: Ja jestem też filologiem polskim. Pracuję na co dzień słowem, piszę i przemawiam. A więc nie miałam problemu z tym, żeby wejść w formę pracy pisanej i dla mnie było to ciekawe. A co do efektywności? Praca z pacjentami była dla mnie testem. Byłam ciekawa, w jaki sposób wygląda praca z pacjentem na sposób asynchroniczny.

A czy byli pacjenci, którzy „spodziewali się czegoś innego”? Bo np. pomoc tekstowa ich nie przekonuje, woleliby wideo albo audio? Że to jednak nie jest rodzaj pomocy dla nich?

Edyta: Nie miałam żadnego takiego pacjenta. Ale mam takich, którzy są ze mną w kontakcie codziennie i cenią sobie możliwość, że mogą dokupić dodatkowo 3-4 sesji wideo i dzięki temu nawet wtedy, gdy rozmawiamy ze sobą w ciągu miesiąca cały czas tekstowo, to jeszcze mamy dodatkowe sesje, w których się widzimy.

Czy widać wtedy inną jakość rozmowy, większą otwartość, coś się zmienia, gdy dochodzi wideo?

Edyta: Widzę diametralną różnicę w pracy. Pisanie jest bardziej anonimowe. Pacjent, który podczas pisania jest otwarty, energetyczny i przebojowy i ma poczucie własnej wartości 100%, to w takiej rozmowie wideo nie patrzy prosto w oczy, jest spięty (postawa ciała). To mi daje dodatkową informację (niespodziewaną) na temat tego, jak wygląda jego otoczenie, np. czy ma zasłonięte rolety itd. To pokazuje również, jak taka osoba czuje się w swoim otoczeniu. Obserwuję całe tło dzięki temu. Video jest więc ciekawym uzupełnieniem do komunikacji tekstowej i pozwala zyskać dodatkowy kontekst.

Magdalena: Chociaż z drugiej strony ja miałam taką sytuację, że pacjentka była rzeczywiście bardzo zamknięta, jej wiadomości były monosylabowe i bardzo rwane. Próbowałam otworzyć ją, bo pisała bardzo zdawkowe wiadomości i to mnie niepokoiło. Dlatego skorzystałam z możliwości nagrania głosowego. To dało dużo więcej.

Jestem zwolenniczką tezy, że środek przekazu jest przekazem. W momencie, gdy operujemy tylko tekstem, to jednak wymaga to dużego zaangażowania intelektualnego itd. Ale gdy słyszy się swój głos, to taka wiadomość dużo daje. Często korzystałam z nagrań głosowych, aby poprowadzić pacjenta przez wizualizacje lub wprowadzić w stan relaksacji.

Edyta: Ale same też nagrywamy nagrania, które będą dostosowane do potrzeb danego pacjenta. Wizualizacja jest wówczas indywidualnie dopasowywana.

Proszę opowiedzieć coś więcej o tych technikach wizualizacyjnych.

Magdalena: Wizualizacje mogą być ogólne. np. gdy kobieta pracuje nad swoją siłą. To mogą też być techniki typu „bezpieczne miejsce”. Warto też pamiętać o tym, że każda wizualizacja może działać różnie, na każdą z osób. Dlatego nie mówimy „rozgość się w bezpiecznej przestrzeni, na polance czy na plaży”, tylko np. „wyobraź sobie, jak wygląda twoja idealna przestrzeń” itd.

Edyta: Ta wizualizacja ważne, aby była przygotowana specjalnie dla konkretnego pacjenta, żeby nie było poczucia, że to rutynowe nagranie „dla każdego” z płyty.

Też często pacjenci zgłaszali, że chodzili na terapie takie na żywo lub online, ale się to nie sprawdziło, bo trzeba znaleźć własnego terapeutę, wyjść z domu itd. Tak więc delikatna zmiana przejścia z terapii online na tekstową pozwala już nie przechodzić kolejny raz przez tę samą trudną emocjonalnie ścieżkę.

Czy taka tekstowa pomoc psychologiczna jest dla problemów, które są – nazwijmy to – „lżejsze”? Czy może pomóc w każdym przypadku?

Magdalena: Największym problemem jest to, że taki rodzaj pomocy psychologicznej nie został zaktualizowany pod względem narzędzi, które już są w tradycyjnych terapiach stosowane. W przypadku ciężkich zaburzeń w psychoterapii poznawczo-behawioralnej używamy protokołów a wręcz skryptów prowadzenia sesji. No więc teoretycznie, mając 5 spotkań, powinnyśmy taki protokół podzielić na pięć części. Trzeba mieć jednak świadomość, że taka praca jest asynchroniczna. Wobec tego nie panujemy w pełni nad dynamiką relacji. Ale z drugiej strony, platformę WeTalk, możemy traktować jako realizację dziennika myśli automatycznych, wykorzystywanego w psychoterapii. I to się super sprawdza, bo naprawdę pacjenci piszą codziennie, co się u nich dzieje.

Czy perspektywa asynchroniczna daje pacjentowi lepszy ogląd swojej sytuacji?

Edyta: Jeśli ta praca własna jest przemyślana, to tak. Ale zdarza się, że muszę pacjenta „męczyć” dzień w dzień po kilka razy, do skutku, aż stanie się to dla niego rutyną, czymś zrozumiałym, aż zacznie zalecane praktyki i narzędzia wykorzystywać na co dzień do pracy nad własnymi trudnościami. Wtedy zaczynamy iść do przodu z jego psychoterapią.

A gdybyście miały Panie zareklamować korzyści takiej psychologicznej pomocy tekstowej. To, co by to było?

Magdalena: Generalnie jestem zwolenniczką, wycieczek wgłąb głowy i serca, każdy rodzaj pomocy psychologicznej może przynieść korzyści. Dlatego też zachęcam, by spróbować takiej możliwości. To pacjent decyduje o tym, w jakim stopniu chce wejść w taką pomoc. W każdej chwili można przerwać, nic się nie traci. Pacjent panuje nad swoją przestrzenią. To, co bardzo ważne, to to, że historia tych rozmów cały czas jest dostępna. Można sobie wrócić do tematów z przeszłości. Jeśli rekomenduję pomoc psychiatryczną, to sugeruję czasami, że jeśli to trudne i stanowi blokadę przed spotkaniem z lekarzem zdrowia, by pacjent nie powtarzał już całej historii drugi raz, jeśli to dla niego zbyt trudne i traumatyczne. Podpowiadam wtedy mu, żeby po prostu pokazał lekarzowi telefon.

Edyta: Plusem dla pacjenta niesamowitym jest to, że jest w stałym kontakcie dzień w dzień z psychoterapeutą. Często mamy przepełnione kalendarze i ciężko się do nas umówić na żywo czy nawet online na Skype na terapię, bo mamy stałych pacjentów, a tamten pacjent musiałby czekać. On może do nas pisać 24/h na dobę. My odpisujemy, gdy mamy do tego przestrzeń, a pacjent nie musi czekać 3 tygodnie na wizytę u specjalisty.

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like