|||

Żałoba a depresja – kiedy do psychologa?

Strata bliskiej osoby zazwyczaj niesie ze sobą ból, cierpienie, trudności z pogodzeniem się z zaistniałą sytuacją. Żałoba to okres, kiedy próbujemy poradzić sobie Ze smutkiem i niedowierzaniem, jakie są związane z utratą. Jednak czasami żałoba, która jest normą kulturową, może być tak duża, długa i bolesna, że staje się zaburzeniami depresyjnymi. Gdzie leży granica między smutkiem i bólem po stracie a depresją? Co powinno nas zaniepokoić w zachowaniu bliskich osób i kiedy udać się do psychologa?

Żałoba po stracie bliskiej osoby i nie tylko – norma rozciągnięta w czasie

Utrata ukochanej osoby, bez względu na okoliczności jej śmierci, wiąże się z procesem żałoby. Jest to stan, w którym jednostka przeżywa ból, cierpienie, smutek. Często pojawiają się myśli o zmarłym, o utraconych możliwościach czy szansach. 

Żałoba jest procesem, który dezorganizuje życie, ponieważ zaczyna się po śmierci czyli zdarzeniu uderzającym w najważniejsze potrzeby – więzi, satysfakcji i bezpieczeństwa. Jednak w trakcie jej przeżywania, osoba uczy się na nowo funkcjonować i dostosować do świata, w którym nie ma dla niej kogoś lub czegoś bardzo ważnego. To naturalny proces po stracie. Mimo, że wiąże się z intensywnymi reakcjami, często wycofaniem z aktywności, doświadczaniem przykrych emocji, nie jest uważana za chorobę. W rzeczywistości czas na opłakanie i pogodzenie się z nieuchronnością zmiany jaką przyniosła śmierć jest bezcenny. Uznanie i zaakceptowanie swojego i czyjegoś smutku oraz cierpienia jest drogą do poradzenia sobie z nim. Im więcej zaprzeczania, braku pozwolenia na przeżywanie straty czy określone emocje lub reakcje, tym większe prawdopodobieństwo utknięcia w żałobie. Jest to czynnikiem ryzyka wystąpienia epizodów depresyjnych czy lękowych.

Proces żałoby, czyli kolejne fazy reagowania na stratę

Proces żałoby zmienia się w czasie i przechodzi przez kolejne fazy – różni specjaliści wyróżniają różną ilość faz żałoby, zgadzając się, że każdy człowiek może doświadczać ich nieco inaczej. 

1. Szok – pojawia się zaprzeczanie, niedowierzanie, że ktoś bliski i ważny umarł, nieprzyjmowanie do wiadomości straty. Im bardziej śmierć jest nagła i niespodziewana, tym reakcja może być bardziej ostra i intensywna.

2. Dezorganizacja – uświadomienie, że bliskiej osoby już nie ma, niedowierzanie, jak życie może toczyć się dalej, kiedy my cierpimy i nie mamy już bliskiej osoby. Pojawia się trudność z odnalezieniem się w domu, pracy, znanych miejscach kojarzonych ze zmarłą osobą. Mogą pojawić się objawy bezsenności, utraty apetytu, ogromny smutek, lęk, niepewność.

3. Bunt – występuje złość, gniew, myśli „jak to mogło się stać?”, „dlaczego on/ona?”. Ogromna niezgoda na odejście bliskiej osoby może się wiązać z przeżywaniem intensywnego żalu. Może też się pojawić obwinianie zmarłej osoby o to „jak mogła umrzeć/zostawić mnie?”. Pojawia się też czasami nienawiść do innych osób, że żyją dalej, gniew na Boga, siebie. 

4. Smutek – faza żałoby, która zazwyczaj trwa najdłużej. Pojawia się dużo płaczu, rozpaczy, cierpienia, bólu, negatywnych myśli, wycofania się z aktywności, zaniechanie spotkań towarzyskich. Zazwyczaj osoba doświadczająca tego stanu czuje się, tak „jak by skończył się świat”. Faza ta jest bardzo podobna do depresji, a dodatkowo na tym etapie żałoby mogą pojawić się epizody depresyjne, dlatego warto być czujnym i obserwować, czy ta faza przechodzi w kolejną.

5. Akceptacja – powolne godzenie się ze śmiercią bliskiej osoby, dostosowanie się do nowego życia. Może pojawić się poczucie winy, że już tak mocno nie przeżywamy utraty, jednak jest to całkowicie normalne. Powrót do cieszenia się z różnych rzeczy, relacji, przeżyć, nie umniejsza miłości do zmarłej osoby. Wspomnienia o niej i doświadczenia z nią związane zawsze zostają. 

Kiedy to nie tylko żałoba….

Może się zdarzyć, że żałoba będzie czymś więcej. Niestety, zdarza się, że przekształca się w epizod depresyjny. Objawy głębokiego smutku, beznadziei, bezsenności, trudności z koncentracją, braku apetytu oraz zmęczenia według specjalistycznych wytycznych nazywa się  ciężką reakcję żałoby (severe grief reaction). Jest diagnozowana, kiedy trwa co najmniej 12 miesięcy i wiąże się z niemożnością zaakceptowania straty bliskiej osoby. Średni czas przeżywania żałoby po stracie to około od 6 do 12 miesięcy. W sytuacji, kiedy faza smutku bardzo mocno się przeciąga w czasie, każde święta i rocznice na nowo uruchamiają równie intensywną rozpacz, co w pierwszych dniach po stracie, a dodatkowo pojawiają się myśli obwiniające i samooskarżające, warto poszukać pomocy psychologicznej.

W interpretacji czy żałoba stała się depresją, warto być ostrożnym. Jak wcześniej wspomniano, żałoba jest naturalnym i potrzebnym procesem radzenia sobie po stracie, bez jej przeżycia trudno wrócić do równowagi. W procesie żałoby mamy do czynienia ze zmiennymi fazami smutku i neutralności, pojawiają się momenty przyjemności. Dodatkowo nasilenie niekomfortowych emocji zmienia się w czasie, dominują myśli związane ze zmarłą osobą, wspólnymi momentami. Samoocena oraz poczucie własnej wartości są zachowane.

Zachowania, które powinny nas zaalarmować: 

  • Stale obniżony nastrój, brak przeżywania jakiejkolwiek przyjemności, szczęścia.
  • Stałe poczucie nieszczęścia, cierpienia.
  • Pesymistyczne myśli o świecie i ludziach, mocne obniżenie poczucia własnej wartości, myśli rezygnacyjne, samobójcze.
  • Uczucie bycia bezwartościowym i niepotrzebnym.

Takie symptomy mogą być objawami depresji, którą należy leczyć farmakologicznie i za pomocą psychoterapii. 

Jak wspierać osobę po stracie?

Empatia, czas i wyrozumiałość to najlepsze metody w kontakcie z osobą po stracie. Warto być z osobą, która utraciła kogoś bliskiego, mimo iż ona sama nie będzie towarzyska, chętna do rozmów. Obecność drugiej osoby, zrobienie herbaty i ciepłe słowo będzie dla niej bardzo znaczące. 

Osoba w procesie żałoby może być skryta, zamknięta, może ujawniać różne nastroje i zachowania. Wsparcie może polegać na próbie zrozumienia jej przeżyć i stanu. Towarzyszenie człowiekowi w procesie żałoby jest wyzwaniem, a jednocześnie jest czymś, czego prawdopodobnie każdy z nas doświadczy. Można to robić pytając „Czy jest coś, czego potrzebujesz?”, można samemu stawiać się w perspektywie straty bliskiej osoby i odpowiadać sobie na pytanie „czego ja będąc w takiej sytuacji, potrzebowałabym najbardziej?”, choć tu konieczna jest ostrożność i świadomość, że każdy z nas może potrzebować czegoś innego.

Kiedy widzimy, że żałoba się przedłuża o kolejne miesiące, ból nie staje się łatwiejszy do zniesienia, pojawiają się wyżej wymienione objawy, warto sięgnąć po pomoc specjalistów. Dzięki profesjonalnej pomocy psychologicznej łatwiej poradzić sobie z utratą i zaadaptowaniem się na nowo do życia. A także można skutecznie poradzić sobie z depresją, która mogła rozwinąć się na podłożu procesu żałoby.

Masz skłonności do niezdrowego porównywania się z innymi?

Nic nie szkodzi!

Dołącz do społeczności WeTalk

Konsultacja psychologiczna już od 109 PLN

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *