Nie musisz być Wonder Woman

Kobieta sukcesu, matka, idealna partnerka życiowa, oddana obowiązkom zawodowym, rodzinnym i zainteresowaniom… Kto by temu sprostał? Dzisiejszy świat chce widzieć w kobietach Wonder Woman. Ale Ty nie musisz nią być.

Histeryczna siła

Inspiracją do postaci Hulka pojawiającej się w komiksach Marvela była kobieta, która w 1962 roku podniosła samochód przygniatający jej dziecko. Dwadzieścia lat później, w mieście oddalonym o 50 km od Atlanty, Angela Cavallo uniosła samochód na tyle wysoko, by dwóch sąsiadów było w stanie wydostać spod auta jej syna, Tony’ego Cavallo. W 2006 roku w Quebec Lydia Angiyou uratowała grupkę dzieci, walcząc z niedźwiedziem polarnym. Natomiast w 2013 roku dwie nastoletnie siostry podniosły traktor, ratując przyszpilonego do niego ojca.

W medycynie takie zjawisko nazywa się histeryczną siłą i trwa zaledwie kilka minut. Najczęściej skutkami takiego przejawu mocy jest skrajne wyczerpanie oraz urazy mięśni. Mylnie zakłada się, że taka siła spowodowana jest adrenaliną wyprodukowaną przez rdzeń nadnerczy. Jednak badania naukowców wykazały, że to norepinefryna z końcówek unerwiających mięśnie szkieletowe działa w przeciągu kilku sekund i tworzy z nas nadludzi. Nadludzi, których chce widzieć w kobietach współczesna kultura i społeczeństwo.

Wonder Woman, czyli XX-wieczny przykład kobiety idealnej

Twórcami postaci Wonder Woman byli psycholog William Moulton Marston i rysownik Harry G. Peter. Bohaterka znana jest z serii komiksów, animacji i filmów live action wydawnictwa DC COMICS. Marston pracował nad wykrywaczem kłamstw i to właśnie te badania utwierdziły go w przekonaniu, że kobiety nie tylko są w stanie dorównać mężczyznom, ale są bywają od nich bardziej szczere i niezawodne, przez co mogą pracować efektywniej.

W założeniach Wonder Woman miała być odpowiedniczką Supermana. Pochodziła z fikcyjnej wyspy Themysciry i była członkinią plemienia Amazonek. Jej matką była królowa Hipolita, ojcem zaś – Zeus. Między ludźmi funkcjonowała jako Diana Prince.

Jest przedstawiana jako niezłomna wojowniczka, która walczy ze złem, ale także o równouprawnienie kobiet. Stała się przez to jedną z wielu ikon feminizmu. Marston wykreował swoją bohaterkę jako protoplastkę feminizmu, kobietę niezależną, z silnym poczuciem własnej wartości. Razem z Batmanem i Supermanem tworzyła tak zwaną Trójcę i była trzonem Ligi Sprawiedliwości.

Kobiety w XXI wieku

Dziś ideał kobiety rysowany jest dokładnie tym samym ołówkiem. Kobieta musi być silna. Musi być waleczna. Musi być piękna. Jednocześnie musi mieć też dobrze płatną pracę. Musi umieć dobrze gotować i mieć trójkę dzieci. Mile widziane dobre poczucie stylu. Jednak przede wszystkim musi być feministką, ale taką niezbyt wyzwoloną, by nie obrażać mężczyzn. Musi być boginią i śmiertelniczką. Aniołem i demonem. Alfą i omegą.

A jednak kobiety wyłamują się z tych schematów i nie chcą sprostać tym niekiedy skrajnym oczekiwaniom. Niektóre poświęcają się swojej pracy, inne zostają w domu z dziećmi i harują równie mocno, co koleżanki w korporacjach. Są i takie, które poświęcają się swoim pasjom i przekonaniom.

Ideał…

… nie istnieje. Nigdy nie istniał. I nawet Wonder Woman ma swoje słabości. Mimo to, wciąż z całych sił staramy się jej dorównać. Wiem jednak, że już dawno sprostałyśmy temu zadaniu.

Jesteś idealna sama w sobie. Nie potrzebujesz do tego bransolet z Egidy, Lassa, Prawdy czy Złotego pasa Gai. Bez tego jesteś już Wonder Woman. I pamiętaj, że nawet Wonder Woman kiedyś musi stać się Dianą Prince.

Jak przestać być Wonder Woman?

W pierwszej kolejności pozwól sobie na słabość. Nie zawsze musisz być silna. Nie musisz codziennie być heroską. Nie zawsze musisz dźwigać na plecach cały świat. Pozwól sobie na dobre i te mniej dobre chwile.

Po drugie, spełniaj swoje marzenia. Nie zadowalaj innych, kosztem własnych pragnień. Najważniejsze jest to, czego chcesz Ty sama. Nikt inny nie przeżyje za Ciebie życia, więc łap je za rogi.

I najważniejsze. Kiedy chcesz się wypłakać – płacz. Jeśli masz potrzebę, by krzyczeć – krzycz. Spraw, by Twoja siła nie przyćmiła delikatności i nie spustoszyła Twojego wewnętrznego JA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like