“Gra o wszystko” czyli patologiczny hazard na tapecie

Z pozoru “wszystko gra”, kiedy nagle młody, przystojny i inteligentny mężczyzna, o którym nikt nie pomyślałby “uzależniony”, trafia do psychiatry z nasileniem myśli samobójczych. Dopiero wtedy jego żona dowiaduje sięże 200 tysięcy złotych, czyli połowa kredytu, który wzięli wspólnie na budowę domu, zniknęła w ostatnich tygodniach z konta. A lekarz oprócz zaburzeń depresyjnych diagnozuje patologiczny hazard u pacjenta. On sam niechętnie przyznaje, że nie kontroluje tej “gry”, która z czasem stała się “wszystkim”.

Większość ludzi sięga po gry hazardowe z powodów rozrywkowych lub finansowych i praktycznie każdą grę na pieniądze, w której o wygranej decyduje przypadek, można zaliczyć do hazardu. Wśród tych najbardziej znanych jest gra w karty, ruletka, automaty, lotto czy zakłady bukmacherskie.Tylko jak to się dzieje, że niektórzy z nas się od nich uzależniają?

Skok bez spadochronu

Siłą napędową gracza jest potrzeba przeżywania silnego napięcia, adrenaliny, jaka pojawia się podczas gier hazardowych. Wygrana zwiększa poczucie mocy i chęć dalszej rozrywki, opartej na doświadczaniu ryzyka. Przegrana popycha do szukania komfortu psychicznego w kolejnych grach i odzyskania straty. Przecież “tym razem się uda”.

Jedną z motywacji do uprawiania hazardu jest dążenie do osiągania różnego rodzaju korzyści zarówno emocjonalnych, jak i finansowych, a także zaspakajanie niektórych wewnętrznych potrzeb. Gracz dostarcza sobie intensywnych emocji, dąży do satysfakcji lub poczucia upragnionego sukcesu. Jednocześnie dla większości hazardzistów początkowym motywem ich zaangażowania w grę jest chęć zarabiania i pomnażania pieniędzy.

Hazard może być też przejawem ucieczki od cierpienia psychicznego i trudnych problemów, do których należą między innymi tendencje depresyjne czy zaburzenia osobowości.

Sen o wielkiej wygranej

Zazwyczaj zaczyna się od zabawy, w której każde kolejne zwycięstwo rozbudza wiarę i nadzieję na wielką wygraną. Już wtedy instynkt samozachowawczy ustępuje miejsca iluzorycznemu, magicznemu myśleniu, a faza strat, przegranych, które kolejno po sobie następują, paradoksalnie zachęca do dalszej gry i nałogowego regulowania emocji. Ostatecznie hazardzista traci kontrolę nad swoim życiem, okłamuje otoczenie, zaniedbuje obowiązki, izoluje się od rodziny i przyjaciół. Gra pochłania i wypełnia jego świat, w którym króluje emocjonalny rollercoaster.

Taki człowiek cały czas myśli, że jest w stanie nad tym zapanować, że może przestać grać. Tymczasem przymus grania i narastające długi są przyczyną desperacji i utraty nadziei, która nierzadko kończy się depresją i tendencjami samobójczymi.

Uprawianie hazardu może stać się uzależnieniem behawioralnym, w którym to nie substancja psychoaktywna, ale zachowania, czynności są źródłem nałogu. W klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 patologiczny hazard uznaje się za rodzaj zaburzeń nawyków i popędów, co w praktyce oznacza, że człowiek nie potrafi zapanować nad impulsem do gry, którego powtarzanie doprowadza do wielu szkodliwych następstw.

Czasami przegrać znaczy wygrać

Zdecydowana większość hazardzistów ukrywa swój problem i nie uznaje go za uzależnienie. Czasami mija wiele miesięcy bądź lat zanim gracz zgłasza się po pomoc, do której szukania motywuje rodzina, zszokowana jego długami. Jedynie dotkliwa porażka, kryzys, jakiego prędzej czy później musi doznać hazardzista, może stać się szansą na zmianę. Utrata dorobku, pracy czy bliskich musi jednak zmierzyć się z nałogową logiką, która podpowiada, aby grać dalej i odrobić straty. A przykre emocje i stres związany z konsekwencjami hazardu szukają ujścia w “błędnym kole” nałogu. Z tego właśnie powodu czasowa abstynencja bez podjęcia leczenia skutkuje powrotem do gry.

Główną metodą pracy z hazardzistami jest psychoterapia, która czasami wspomagana jest farmakologią, jeśli u pacjenta współistnieją inne zaburzenia psychiczne. Osobom uzależnionym proponowana jest najczęściej terapia poznawczo-behawioralna, którą od lat stosuje się w leczeniu uzależnień. Coraz częściej jednak potwierdza się skuteczność podejścia psychodynamicznego, które skupia się na całościowym rozumieniu problematyki pacjenta, badając nie tylko objawy,

ale i przyczynę problemu hazardu. Nierzadko to uświadomienie sobie deficytu potrzeb, które pacjent próbuje zaspokoić przez granie, może umożliwić znalezienie innej, nieszkodliwej formy ich realizacji, a relacja terapeutyczna może być częściowym ich wypełnieniem.
Wsparciem dla wielu graczy są też grupy Anonimowych Hazardzistów, a więc nikt nie musi zostać sam z tym problemem.

Przytoczona na wstępie historia to obrazek z życia gracza, u którego zamiłowanie do sportu i niewinne obstawianie zakładów bukmacherskich zakończyło się poważnym, życiowym kryzysem. Stracił on nie tylko pieniądze, ale wiele cennych wartości, takich jak zaufanie bliskich, czy wiarę w siebie. Ta przegrana mobilizuje go do psychoterapii, w której pracuje nad tym, aby magiczną wiarę w proste rozwiązana i chęć doświadczania silnych emocji zamienić na racjonalny ogląd rzeczywistości, samoświadomość i konstruktywne radzenie sobie z uczuciami. To już nie gra, nic nie zależy od losu, teraz “los jest w jego rękach”.

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like