·

Sztuka mówienia „nie” bez poczucia winy- asertywność w wydaniu kobiecym

Jest taka chwila, którą zna niemal każda kobieta. Chwila, w której chciałabyś powiedzieć „nie”, a zamiast tego słyszysz własny głos mówiący „dobrze, oczywiście, nie ma problemu”. Potem przez resztę dnia towarzyszy Ci dziwne uczucie – mieszanina ulgi, że uniknęłaś konfliktu, i narastającego żalu, że znowu ustąpiłaś. Znowu wybrałaś spokój innych zamiast spokoju własnego. Sztuka mówienia nie to proces, który wymaga ćwiczeń, odwagi i zrozumienia samej siebie. I choć temat asertywności pojawia się coraz częściej w przestrzeni publicznej, wciąż wiele kobiet zmaga się z poczuciem winy za każdym razem, gdy próbują postawić granicę. Skąd to się bierze i jak to zmienić?

Czym jest asertywność?

Asertywność to umiejętność wyrażania własnych myśli i potrzeb w sposób bezpośredni i spokojny – z poszanowaniem zarówno siebie, jak i drugiej osoby. To postawa, którą psychologowie opisują jako „ja jestem OK, i ty też jesteś OK”. Choć brzmi prosto, dla wielu kobiet jest to jedno z najtrudniejszych wyzwań w relacjach interpersonalnych. Asertywność to przestrzeń między dwoma skrajnościami – uległością a agresją – gdzie możliwa jest autentyczna komunikacja międzyludzka oparta na szacunku i empatii.

Komunikacja międzyludzka: uległość, agresja czy asertywność, co wybrać?

Wyobraź sobie trzy kobiety proszone przez szefową o zostanie po godzinach w piątek wieczór, choć każda z nich miała już inne plany. Pierwsza zgadza się natychmiast, czując narastający żal. Nie mówi nic, uśmiecha się i kiwa głową. Wieczorem czuje się zmęczona i sfrustrowana — zarówno na szefową, jak i na siebie. To postawa uległa: „ty jesteś OK, ja nie jestem OK”. Potrzeby innych zawsze stoją wyżej niż własne. Druga reaguje ostro: „To skandal, że w ogóle pani pyta. Zawsze to samo!” Granica zostaje postawiona, ale kosztem relacji i atmosfery. To agresja – postawa „ja jestem OK, ty nie jesteś OK”. Potrzeby własne realizowane są bez względu na innych. Trzecia mówi spokojnie: „Rozumiem, że to pilne. Niestety w ten piątek mam zobowiązania, które trudno przełożyć. Czy mogę pomóc w inny sposób lub zająć się tym w poniedziałek rano?” To asertywność – umiejętności społeczne w praktyce, poszukiwanie rozwiązań, dostrzeganie drugiej strony bez zapominania o sobie, postawa „ja jestem OK i ty też jesteś OK”.

Dlaczego kobietom trudniej powiedzieć „nie”?

Psychologia komunikacji od lat wskazuje, że kobiety częściej niż mężczyźni doświadczają trudności z wyznaczaniem granic. Nie wynika to z charakteru ani słabości – to efekt wieloletniego wychowania kulturowego i społecznych oczekiwań. Dziewczynki uczone są, by być grzeczne, miłe, troskliwe i ustępliwe. Chłopcy mogą być stanowczy, a otoczenie tłumaczy to temperamentem lub charakterem. Gdy stanowcza jest dziewczynka, bywa „trudna” albo „nieposłuszna”. Dorastamy z przekonaniem, że dbanie o innych jest kobiecą cnotą, a stawianie granic – przejawem egoizmu. W dorosłości ten wzorzec odzywa się za każdym razem, gdy chcemy odmówić. Zarządzanie emocjami w takich momentach jest niezwykle wymagające, bo do głosu dochodzą stare, zakorzenione przekonania, a nie rzeczywiste zagrożenie.

Do tego dochodzą specyficznie kobiece trudności z asertywnością:

  • lęk przed odrzuceniem i utratą akceptacji bliskich,
  • poczucie winy towarzyszące każdej odmowie,
  • przekonanie, że dbanie o siebie jest samolubstwem,
  • nawyk tłumaczenia, przepraszania i nadmiernego uzasadniania każdego „nie”,
  • strach przed konfliktem i etykietką „trudnej kobiety”,
  • tendencja do odkładania własnych potrzeb na „później”, które nigdy nie nadchodzi.

Kobieta asertywna- mit czy rzeczywistość?

Kobieta Asertywna nie jest zimna ani bezwzględna. Nie jest też wiecznie walczącą wojowniczką. To kobieta, która zna siebie – swoje wartości, potrzeby i granice – i potrafi o nich mówić w sposób, który nie rani ani jej samej, ani innych. To Kobieta Niezależna w najgłębszym sensie tego słowa: niezależna od cudzej aprobaty jako warunku własnej wartości. Inteligencja emocjonalna odgrywa tu kluczową rolę. Kobiety często mają ją wysoko rozwiniętą – rozumieją emocje swoje i innych, potrafią wczuwać się w sytuację rozmówcy. Problem w tym, że ta sama empatia bywa pułapką: tak bardzo wczuwamy się w potrzeby innych, że własne stają się niewidoczne. Asertywność nie polega na wyłączeniu empatii – polega na tym, by jej nie używać przeciwko sobie.

Asertywne komunikaty- jak mówić, żeby być usłyszaną

Psychologia komunikacji wypracowała konkretne narzędzia, które pomagają budować asertywne komunikaty. Jednym z nich jest model wywodzący się z nurtu Porozumienie bez Przemocy, opracowanego przez Marshalla Rosenberga. Zakłada on, że skuteczna i pełna szacunku komunikacja opiera się na czterech elementach: obserwacji, uczuciu, potrzebie i prośbie. Zamiast: „Zawsze mi przerywasz!” – można powiedzieć: „Kiedy przerywasz mi w połowie zdania, czuję się niesłyszana. Potrzebuję przestrzeni, żeby dokończyć myśl. Czy możesz poczekać, aż skończę?” To pozornie drobna zmiana w kulturze komunikacji robi ogromną różnicę. Słuchanie aktywne i sztuka prezentacji własnego zdania bez ataku i bez przepraszania – to kompetencje, które można rozwijać. Nie trzeba się z nimi urodzić. Pomocne bywają też książki o asertywności. Na polskim rynku znaleźć można wiele wartościowych pozycji – książki o sztuce asertywności np. “Stanowczo, łagodnie bez lęku” Marii Król- Fijewskiej.

Małe kroki ku zmianie

Asertywność to nie cecha charakteru, z którą się przychodzi na świat. To umiejętność – a umiejętności można się uczyć. Kultura komunikacji, w jakiej dorastałyśmy, mogła nam nie sprzyjać, ale nie determinuje nas na zawsze. Warto zacząć od prostych sytuacji: powiedzieć kelnerowi, że zamówiłyśmy inną potrawę, poprosić w sklepie o pomoc. To brzmi banalnie, ale ćwiczenie przekłada się na większe sytuacje. Mózg uczy się, że odmowa nie niszczy relacji, że wyrażenie potrzeby nie oznacza końca przyjaźni.

Relacje interpersonalne zbudowane na autentyczności są trwalsze niż te oparte na wiecznym spełnianiu oczekiwań. Osoba, która nigdy nie odmawia, nie jest dla innych wiarygodna – jest niewidoczna. Dopiero gdy zaczynamy mówić, czego naprawdę chcemy i czego nie chcemy, stajemy się w pełni obecne w relacji.

Bibliografia:

  1. Król- Fijewska, M. (2023). Stanowczo, łagodnie, bez lęku. Bookolika.

Potrzebujesz wsparcia? Dołącz do Wetalk już dziś i zacznij dbać o swoje zdrowie emocjonalne!

Nic nie szkodzi!

Konsultacja psychologiczna już od 109 PLN

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *