FOMO. Dlaczego boisz się, że coś Cię omija?
Jest piątkowy wieczór. Siedzisz w domu, planujesz odpocząć z książką w dłoni, ale sięgasz po telefon. Sprawdzasz media społecznościowe raz. I ten jeden raz, zamienia się w kolejne. Widzisz zdjęcia znajomych z restauracji, relację z koncertu, czyjś awans, egzotyczną podróż albo informacje o wydarzeniach, na których cię nie ma. Spokojny wieczór zmienia się w nieudane wybory, ponieważ pojawia się myśl: „Wszyscy robią wartościowego, ekscytującego i fajnego, a ja nieustannie coś przegapiam”.
To właśnie może być FOMO – zjawisko, które coraz częściej występuje u osób korzystających z dostępu do cyfrowego świata. Nie chodzi wyłącznie o ciekawość czy chęć bycia na bieżąco. FOMO wpływa na podejmowane decyzje, relacje, a nawet jakość życia. Dlaczego tak trudno odłożyć smartfon?
FOMO – lęk przed tym, że przegapisz życie
FOMO (ang. fear of missing out) dosłownie oznacza lęk przed pominięciem wspaniałych aktywności, w których inni właśnie uczestniczą. Pojęcie to spopularyzował Patrick J. McGinnis, opisując je w kontekście życia społecznego i podejmowania decyzji. Zjawisko FOMO nie jest jednak wyłącznie problemem współczesnych smartfonów. Potrzeba wiedzy, co robią inni, oraz potrzeba przynależności są częścią ludzkiej psychiki.
Współczesna technologia pozwoliła na odkrycie zupełnie nowej skali tego zjawiska. Dawniej wiedza o aktywnościach znajomych, gdy nie było cię obok, była naturalnie niedostępna. Dziś świat mediów społecznościowych pozwala obserwować aktywność ludzi niemal bez przerwy. Informacje są dostępne natychmiast, a algorytmy mediów społecznościowych nieustannie podsuwają kolejne treści.
W rezultacie nie ma już konieczności aktywnego poszukiwania informacji. To informacja znajduje nas.
Skąd bierze się efekt FOMO?
U podstaw FOMO stoi podstawowa potrzeba przynależności. Człowiek ma wrodzoną potrzebę stawania się częścią grupy na różnych etapach swojego życia. Widząc, że znajomi spotykają się bez nas, mózg może potraktować to jako sygnał potencjalnego wykluczenia.
Lęk przed wykluczeniem może być ważnym elementem FOMO. Pojawiają się myśli, że nieobecność na wydarzeniu jest utratą, a znajomi wybierają towarzystwo innych osób, bo są z nimi bliżej. To bardzo szybka droga do tego, by zwykłe zdjęcie z przyjęcia uruchomiło system porównań i zadowolenia ze swojego życia.
Badania prowadzone przez dr. Andrew K. Przybylskiego i współpracowników pokazały, że FOMO wiąże się między innymi z niezaspokojonymi potrzebami psychologicznymi, niższym dobrostanem oraz zbyt intensywniejszym korzystaniem z mediów społecznościowych – choć nie oznacza to, że każda osoba korzystająca z internetu doświadczy FOMO.
Pułapka ciągłej dostępności
Media społecznościowe mogą działać jak samonapędzający się mechanizm. Najpierw pojawia się ciekawość, co słychać u znajomych, a później niepokój, że coś może nas ominąć. By temu zapobiec, sięgamy po telefon i zaczynamy sprawdzać social media. Przeglądamy nowe posty, sprawdzamy powiadomienia – w ten sposób scrollowanie mediów staje się sposobem na obniżenie napięcia. Niestety ulga trwa zwykle bardzo krótko tworząc pewnego rodzaju nawyk: niepokój → sprawdzanie mediów→ chwilowa ulga → kolejna informacja → ponowny niepokój.
Dlatego osoby doświadczające FOMO mogą mieć wrażenie, że muszą być dostępne przez cały czas. Ciągłe sprawdzanie telefonu, nawykowe odświeżanie aplikacji czy sprawdzanie powiadomień mogą stopniowo zajmować coraz więcej miejsca w codziennym życiu.
Jak rozpoznać, że zwykłe zainteresowanie tym, co dzieje się w sieci, zaczyna zmieniać się w problem? Do najczęstszych objawów FOMO można zaliczyć:
- silną potrzebę bycia na bieżąco z aktywnością innych osób,
- częste, automatyczne sprawdzanie telefonu bez konkretnego powodu,
- niepokój, gdy przez dłuższy czas nie można korzystać z internetu,
- poczucie, że inni prowadzą ciekawsze lub bardziej wartościowe życie,
- trudność w czerpaniu satysfakcji z własnych aktywności,
- sprawdzanie mediów społecznościowych podczas pracy, nauki, rozmów lub odpoczynku,
- podejmowanie decyzji głównie dlatego, że „wszyscy inni” coś robią,
- trudność w pozostaniu offline.
FOMO dotyka osób w różnym wieku. Szczególnie widoczne może być jednak wśród ludzi, których życie społeczne jest silnie związane z internetem. Wtedy granica między „chcę wiedzieć” a „muszę wiedzieć” zaczyna się zacierać.
Problemem nie jest tylko telefon
Łatwo uznać, że rozwiązaniem będzie po prostu odłożenie smartfona. To jednak nie zawsze wystarcza. FOMO może mieć głębsze podłoże psychologiczne.
Wpływ mogą mieć między innymi niska samoocena, silna potrzeba akceptacji, poczucie osamotnienia, niezaspokojona potrzeba przynależności czy przekonanie, że własne życie powinno wyglądać inaczej. Dużą rolę odgrywa również kultura sukcesu, zachęcająca do nieustannego rozwoju, osiągania kolejnych celów i wykorzystywania każdej możliwości.
W takim środowisku odpoczynek może zacząć przypominać stratę czasu. Pojawia się potrzeba „bycia wszędzie” i wykorzystywania każdej okazji.
Jak radzić sobie z FOMO?
Pierwszym krokiem nie musi być całkowite odcięcie od internetu. Pierwszym krokiem jest samo zauważenie schematu i autorefleksja: co sprawia, że sięgam po telefon? Co czuję: jest to nuda, niepokój, a może samotność?
Pomocne może być również świadome ograniczenie mediów społecznościowych poprzez wyłączenie części powiadomień, ustawienie konkretnych godziny korzystania z aplikacji albo okresowy cyfrowy detoks.
Takie podejście wspiera dobrostan cyfrowy pozwalając na korzystanie z technologii w sposób, który służy człowiekowi, zamiast przejmować kontrolę nad jego uwagą.
Czy profesjonalna pomoc jest niezbędna?
Jeżeli korzystanie z telefonu i mediów społecznościowych zaczyna znacząco wpływać na relacje, pracę, sen, odpoczynek lub codzienne funkcjonowanie, warto przyjrzeć się problemowi bliżej. Szczególnie wtedy, gdy samodzielne ograniczenie korzystania z sieci jest bardzo trudne, a napięcie pojawia się za każdym razem, gdy tracimy dostęp do informacji.
W takiej sytuacji pomocna może być psychoterapia. Nie chodzi wyłącznie o „odstawienie telefonu”, ale o zrozumienie, dlaczego sprawdzanie jest tak potrzebne. Praca terapeutyczna może dotyczyć samooceny, potrzeby akceptacji, lęku przed odrzuceniem, relacji z innymi czy sposobu regulowania emocji.
FOMO samo w sobie nie jest diagnozą kliniczną, jednak może stanowić sygnał, że pojawiły się niezaopiekowane potrzeby psychologiczne, którym warto się przyjrzeć.
Nie musisz być wszędzie
Świat mediów społecznościowych sprawia, że mamy dostęp do większej liczby informacji niż kiedykolwiek wcześniej. Paradoksalnie to właśnie nadmiar możliwości może powodować poczucie, że zawsze wybieramy źle.
Widząc setki cudzych doświadczeń, łatwo zapomnieć, że oglądane są jedynie fragmenty ich życia. Media społecznościowe pokazują najczęściej chwile wybrane, atrakcyjne i warte publikacji. Porównywanie ich z własną codziennością jest więc z definicji nierówne.
Być może najważniejsze pytanie nie brzmi: „Co mnie omija?”, ale: „Czy to, co właśnie robię, jest tym, czego naprawdę chcę?” Odzyskanie własnego życia nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji z internetu. Czasem wystarczy przestać traktować każdą informację jak coś, co koniecznie trzeba zobaczyć.
Bo dobre życie nie polega na tym, żeby być wszędzie. Polega na tym, żeby być naprawdę tam, gdzie jesteśmy.
Potrzebujesz wsparcia? Dołącz do Wetalk już dziś i zacznij dbać o swoje zdrowie emocjonalne!
Nic nie szkodzi!
Konsultacja psychologiczna już od 109 PLN


