·

Dlaczego zmiany są trudniejsze niż się wydaje – o psychologii przyzwyczajeń i wewnętrznych blokad.

Dlaczego zmiany są trudniejsze, niż się wydaje

Jedyna stała w życiu człowieka to zmiana.

Zmiany dokonywane są w zakresie nawyków, relacji, pracy, sposobu myślenia czy stylu życia. Podczas gdy z zewnątrz temat wydaje się łatwy, bo „wystarczy tylko chcieć, zmotywować się i działać”, to w praktyce, bardzo często zmiany są zaskakująco trudne, frustrujące, okraszone lękiem przed popełnieniem błędnego wyboru. Odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje, ma swoje podstawy znacznie głębiej niż w braku motywacji i silnej woli.

Jest dobrze tak, jak jest. Czyli przyzwyczajenie jako element poczucia bezpieczeństwa.

Mózg człowieka nastawiony jest na oszczędne wydatkowanie energii, dlatego to co jest powtarzalne i wymaga mniej pracy poznawczej, staje się filarem poczucia bezpieczeństwa.

Niezależnie od tego, czy dana sytuacja jest korzystna – z perspektywy psychologicznej i ewolucyjnej, przewidywalność jest mniej obciążająca niż wiążąca się ze zmianami niepewność.

Behawioralne i emocjonalne przyzwyczajenia tworzą się poprzez wielokrotne, schematyczne powtarzanie czynności czy reakcji, które z czasem stają się automatyczne, niemal w ogóle nie angażujące procesów uwagi.

To z tego powodu zdarza się zapominać, czy drzwi zostały zamknięte na klucz, a żelazko odłączone od prądu. Trudno zrozumieć, dlaczego niektóre zachowania, przyzwyczajenia są nadal w użyciu nawet, jeśli pojawiają się w głowie racjonalne argumenty przemawiające za przerwaniem określonego schematu. Mózg wybiera ścieżkę, która jest mu dobrze znana, a tym samym bezpieczna.

Zmiana: zagrożenie czy szansa?

Zmiana, w ujęciu neurobiologicznym, bardzo często wywołuje reakcję stresową nawet, jeśli kojarzona jest z rozwojem i poprawą jakości funkcjonowania.

Nowe, oznacza nieznane, a nieznane bywa z kolei interpretowane jako potencjalne niebezpieczeństwo. Aktywuje się wówczas układ limbiczny, odpowiadający za reakcje obronne. Może on przejmować kontrolę nad działaniem i myśleniem, opartym na racjonalnych pobudkach.

W życiu codziennym wiązać się to będzie z rozmaitymi mechanizmami obronnymi, jak racjonalizacja („odkładam działanie na inny czas, bo to nie jest dobry moment na zmianę”), prokrastynacja, czyli odkładanie aktywności na ostatnią chwilę czy spadek motywacji. Im większa, planowana zmiana, tym silniejszy może być opór wewnętrzny.


Niewidzialny hamulec.

Głęboko zakorzenione przekonania na temat siebie i świata mogą powodować trudności z podejmowaniem decyzji dotyczących wprowadzania zmian. Bardzo często przybierają postać nieuświadomionych schematów, powstałych na skutek wcześniejszych doświadczeń.

Automatyczne, niekonstruktywne myśli na temat swojej sprawczości, jak „nie poradzę sobie”, „to nie dla mnie”, „na pewno mi się nie uda”, mogą działać jak hamulec, a te umniejszające zwroty – nawet, gdy nie są wypowiadane na głos, a wybrzmiewają jedynie w głowie i sercu, wpływają na podejmowane decyzje, emocje i zaangażowanie.

W przeszłości, te schematy pełnić mogły funkcję ochronną – broniąc przed odrzuceniem, krytyką czy rozczarowaniem. Jednak przyglądając się im w tu i teraz, można dostrzec ich problematyczną naturę – zwłaszcza, gdy sabotują podejmowanie nowych wyzwań.

Emocje, a utrzymywanie starych schematów

Nowe przedsięwzięcia zwykle nie obejmują wyłącznie zachowań. Wiążą się także z koniecznością konfrontacji z rozmaitymi, często trudnymi emocjami i uczuciami, m.in. z: lękiem, wstydem, smutkiem czy poczuciem straty.

By uniknąć dyskomfortu psychicznego i fizycznego, stare nawyki pozostają w użyciu i pełnią funkcję regulacji emocjonalnej. Rezygnacja ze starych strategii radzenia sobie z trudnościami oznaczać mogłaby konieczność mierzenia się z emocjami, które wcześniej były skutecznie omijane, jak np. w przypadku odkładania trudnych rozmów lub „zamiatania pod dywan” problemów w relacjach.

Warto też pamiętać, że sama motywacja do zmiany nie zawsze jest wystarczająca, ponieważ w chwilach przemęczenia, przeciążenia psychicznego czy długotrwałego stresu, motywacja słabnie, a na pierwszy plan powracają stare, bezpieczne i automatyczne wzorce zachowań.

Dlatego też należy zwracać szczególną uwagę na swój wewnętrzny świat: własne reakcje, pojawiające się emocje i myśli. Proces zmiany przypomina sinusoidę, w której pojawiają się wzloty i upadki. Gdy ma się tego świadomość, łatwiej cieszyć się z postępów i akceptować momenty kryzysowe, mając na uwadze ich przejściowy charakter.

Zmiana to proces.

Nie wystarczy podjąć decyzji, by wszystko się ułożyło. Zmiana jest procesem adaptacyjnym, który często wymaga czasu, wsparcia ze strony bliskich osób, wielokrotnych powtórzeń i dużej cierpliwości wobec siebie.

Podejmowanie się zmian daje życie nie tylko nowym zachowaniom, lecz również aktywuje stare lęki i przekonania. Mają to na uwadze, można potraktować je jak czyste sygnały wskazujące, co na tę chwilę wymaga jeszcze zrozumienia, zatroszczenia, większej uważności.

Najtrudniejszy pierwszy krok.

Nie istnieje jedna, niezawodna recepta na to, jak wprowadzać zmiany skutecznie i efektywnie, jednak punktem wyjściowym może okazać się świadomość.

Już samo zrozumienie co sprawia, że zmiana jest tak trudna, jakie są funkcje starych nawyków i jakie generują emocje, pozwala na zwiększenie swojej sprawczości poprzez wyjście poza narrację o słabej motywacji i byciu leniwym.

Zmiana nie jest walką z samym sobą, lecz procesem stopniowego poszerzania wewnętrznej elastyczności. Im więcej w nim ciekawości, a mniej presji, tym większa szansa, że nowe stanie się nie tylko możliwe, ale i trwałe.

Zmiana, która przychodzi z trudem nie musi oznaczać, że Twoje działania są nieodpowiednie.
Być może dotykasz obszarów, które pełniły ważną, choć niewidoczną rolę. A to stanowi pierwszy krok do realnej transformacji.

Potrzebujesz wsparcia? Dołącz do Wetalk już dziś i zacznij dbać o swoje zdrowie emocjonalne!

Nic nie szkodzi!

Konsultacja psychologiczna już od 109 PLN

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *